Souls Hunters

Opis 1:

To katolicki klub motocyklowy łączący pasję do motocykli z wartościami chrześcijańskimi „Souls Hunters” (ang.: „Łowcy Dusz” słowa św. Andrzej Boboli). Klub zrzeszony w ramach kongresu klubów motocyklowych w Polsce.

Opis 2:

Połączyła ich miłość do motocykli i… Boga. Mówią: „Katolicki klub to żaden ewenement”, Souls’ Hunters

Jedenastu miłośników motocykli połączyła nie tylko pasja do tych maszyn, ale i wyznawane w życiu wartości. Każdy z nich na wierze w Boga opiera swoje życie. Choć, jak sami przyznają, nie czują się przez to lepsi od innych. Mowa o żorskim Katolickim Klubie Motocyklowym „Souls’ Hunters”.

Catholic Motorcycle Club „Souls’ Hunters” powstał w Żorach w 2012 roku. Grupa liczy 11 członków, jednym z nich jest ksiądz katolicki. – Mamy błogosławieństwo metropolity katowickiego arcybiskupa Wiktora Skworca, który przydzielił nam kapelana. Został nim jeden z członków naszej grupy – ks. Krzysztof Patas, również pasjonat motocykli, były wikary w jednej z żorskich parafii – mówi Bogusław Świerczek, szef formacji.

Członkowie CMC „Souls’ Hunters” spotykają się raz w miesiącu, najpierw na Mszy świętej odprawianej w ich intencji w kościele Miłosierdzia Bożego w Żorach. Czują, że modlitwa ich mobilizuje i pomaga w realizacji zamierzeń czy planów. – Rzadko się zdarza, że kogoś na spotkaniu zabraknie. Kładziemy nacisk na przestrzeganie zasad wiary i wszystkie osoby, które chciałyby do nas przystąpić, muszą dopasować się do naszych reguł. Lecz, wbrew wszystkiemu, klub katolicki nie jest żadnym ewenementem – przyznaje Świerczek. – Mamy nadzieję, że klub będzie się rozrastał, choć na razie do tego nie dążymy. Nie jestem do końca pewien, czy mamy na tyle silny kręgosłup, by pozyskiwać w nasze szeregi nowych członków. Ciągle się poznajemy – grupa istnieje bowiem niecałe dwa lata. Z drugiej strony, stajemy się jednak coraz bardziej rozpoznawalni – dodaje.

Choć klub powstał zaledwie dwa lata temu, na swoim koncie ma już sporo wspólnych wyjazdów i zorganizowanych akcji. W tym także trzykrotne otwarcie sezonu motocyklowego w Żorach – ostatnie z nich odbyło się 12 kwietnia br. i przyciągnęło miłośników motocykli z całego regionu. – Wydaje mi się, że ta formuła się sprawdza. W tym roku jeden z ministrantów naliczył 205 motocykli – mówi Bogusław Świerczek.

„Łowcy Dusz” obecni są także na Święcie Ogniowym, jeżdżą razem na jasnogórski „Zlot Gwiaździsty” czy na Górę św. Anny. – Dodatkowo wspieramy żorskie Hospicjum im. Jana Pawła II i działania podejmowane przez placówkę, m.in. dla dzieci osieroconych. Ufundowaliśmy również relikwiarz, który znajduje się w kaplicy hospicyjnej. Działalność charytatywną mamy ujętą w naszym statucie – chcemy, by „jazda na motocyklu” przynosiła też korzyści osobom potrzebującym – tłumaczy Świerczek.

Partnerzy

%d bloggers like this: